Marzec 2005
No i mamy kolejny miesiąc mojego życia
Czas upływa mi błogo na balangach ze śpiewami do upadłego i dysputach z tatą na temat wyższości Makareny nad Lakukaracza

... i jeszcze jeden i jeszcze raz...

Jak by ktoś pytał to ta kaczka jest ze mną...

Pomimo, że z natury jestem ostoją spokoju to jak mnie już ktoś wkurzy...

... to potrafię być niemiła!

Uważaj więc bo razem z tatą Ci pokażemy :)

Chcąc zadać kłam plotkom, że ubieram się jak facet, postanowiłam pokazać się Wam trochę w dziewczyńskich ciuchach.
No ale ja tu gadu gadu a marzec minął i muszę lecieć.
Zapraszam w kwietniu.
Pa!
