Październik 2005
Witam w październiku.

Wbrew temu co słyszałam na temat jesieni, październik okazał się bardzo przyjemnym i słonecznym miesiącem - wręcz wymarzonym na spacery
Wybraliśmy się więc do lasu a w lesie jak to w lesie był wilk i pies ze zwijanym jezykiem...
Było jedzenie i mnóstwo spędzonego razem czasu.
Tak sobie myślę, że trzeba to częściej powtarzać.

Muszę przyznać, że jak do tej pory to cały październik jest super

Wygląda na to, że w październiku spędzam wyjątkowo dużo czasu z tatą

No i z moim nowym misiem :)

Musicie przyznać, że miałam całkiem niezłe wyjście z progu... :)

A do jedzenia w dalszym ciągu mam mieszany stosunek.

Znacznie bardziej lubię tradycyjne wygłupy z tatą.

Chciałam w tym miejscu zdementować pogłoski, że z mamą się nie bawię tak fajnie jak z tatą. Bawię się i to czasem nawet fajniej tylko tata to leń i nie robi nam zdjęć :(
Oczywiście leń w sprawie robienia zdjęć bo w kwestii kąpania to najlepszy kompan (to taki który zajmuje się kąpaniem innych) :)


To ja w łóżeczku walczę z oporem materii...

A to ja w mojej limuzynie przed naszą rezydencją :) i wśród moich ulubionych kaczek.
